Wpływ edukacji na rozwój gospodarstwa

Edukacja w rolnictwie

Szewc nim zacznie szyć buty, terminuje lat kilka —
tkacz ileż czasu musi strawić na naukę, nim płócienko zrobi
— inżynier 5 lat studiuje — 4 lata praktykuje nim podejmie
sie zbudowania mostu kolejowego.
Prawnik 4 lata studiuje — 6 lat jest kandydatem do
posad sądowych, nim może bronić sprawy kilka razy
z rzędu o kradzież kury lub bochenka chleba.
Kupiec, nim interes odda synowi, każe mu ukończyć
akademię i trzyma go parę lat w rozmaitych interesach
obcych. Aby otworzyć skup jabłek jest podobnie najpierw doświadczenie, a następnie przekazanie firmy.

Przemysłowiec zmusi syna do skończenia politechniki,
trzyma go dłuższy czas w warsztatach obcych
fabryk, potem każe mu pracować jako chemikowi — lub
dyrektorowi w obcym przedsiębiorstwie — i dopiero gdy
zna dokładnie fach dopuszcza do spółki w swym interesie.
A jak się dzieje w rolnictwie, gdzie aby prowadzić
przedsiębiorstwo rolne racjonalnie i dochodowo, trzeba
być finansistą, ekonomistą, prawnikiem, przyrodnikiem,
geologiem, chemikiem, rolnikiem, hodowcą, weterynarzem,
inżynierem kultury, ogrodnikiem, leśnikiem, rybakiem,
maszynistą, cieślą, kowalem i kołodziejem.

Szkoła rolnicza

Jest 3 synów: 2 się dobrze uczy, 3-ci źle.  Dobrze uczący się idą na inżyniera, drugi na prawnika, doktora,
lub ekonomistę. Źle uczący się idzie na gospodarza. Nie
kończy szkół, więc idzie w najlepszym razie do niższej
szkoły rolniczej, lub od razu na praktykę do sąsiada. Cena borówki amerykańskiej rośnie wraz z kończącym się sezonem. Produkcja borówki jest w miarę łatwa. Jest
w okolicy bal, polowanie, imieniny mamy i t. p., bez serca
byłby pryncypał, gdyby nie pozwolił jechać praktykantowi.
Po roku takiej praktyki, przeplatanej rozmaitymi
rozrywkami, wraca do domu. Krytykuje ojca gospodarstwo.

Tak tym imponuje Mamie i rodzeństwu, a nawet
biednemu Ojcu, że mu wkrótce oddaje się gospodarstwo.
Młodzieniec kupuje ekwipaż, bawi się, a w gospodarstwie
robi rozmaite eksperymentu bardzo kosztowne, jeżeli jest
rzutki; lub prowadzi gospodarstwo podług starej rutyny,
jeżeli jest ,,dobrym synem szanującym Ojca, a przy tym
leniwego serca“ . Pokazując jak działa gielda rolnicza, starsi bracia widząc mniej zdolnego opływającego we wszystko, bawiącego się, wygodnie żyjącego
— pomimo że świetnie pokończyli swe kursy, lecz
natrafiają, jeden na duże przykrości w praktyce inżynierskiej,
drugi jeszcze więcej w kandydowaniu do posad sądowych,
— namawiają rodziców do oddania im też jakiej
wsi lub odpowiedniego kapitaliku i widząc najmniej zdolnego
brata sławnym gospodarzem, — wmawiają sobie,
że gospodarstwo to rzecz bardzo łatwa.